Matka zażądała pomocy w zakładaniu konta na sympatii. Na tym portalu poznała Skąpego, więc ma pozytywne skojarzenia. Teraz Skąpy leży, prawie nie wstaje, tyle, co na fotel. Czasem przez kilka dni nie ma z nim kontaktu, buja się w letargu, potem jego umysł wraca. Po szpitalu, po tej jesiennej próbie samobójczej, ma odleżyny, których już nie idzie zaleczyć, klasyka. Czasem matka do niego dzwoni, albo jego córka do niej i daje mu słuchawkę, ogólnie jednak pożytku z niego żadnego, a moja rodzicielka... No, jest sobą. Czasem tam jedzie na chwilę, ale bardziej raz na kwartał, niż częściej. Mówi, że bo po co. Nie lubi tam być, a w pielęgnowaniu męża nie pomoże, bo to ciężka praca fizyczna. Pielęgniarka i córka to robią. Zatem nowy profil, póki życia w nas. Więc teraz, wyobraźcie to sobie Państwo, dajmy na to, że jakiś facet zagai: "Cześć, jaka jest Twoja sytuacja rodzinna?". A ona odpisałaby mu coś w rodzaju: "Jestem wdową. To znaczy, wiesz, wyszłam ponownie za mąż, ale tylko...