Murzyńska łazienka
V. ma dobrego znajomego, znajomy ma żonę, żona reikuje. Pan jest przeciw, ponieważ uważa, że jeśli reiki polega na przepływie energii, to choroby, obciążenia, które odczuwa osoba reikowana, mogą przejść na osobę reikującą (jakby zarazić ją). Jakaś ich znajoma reikówka umarła na raka, jedna z koleżanek V., bioenergoterapeutka, też się zwinęła, więc utwierdził się w przekonaniu, że praca z energią, to zło i zabronił żonie wykonywania zabiegów. Przez pewien czas faktycznie się powstrzymywała, potem zaczęła robić je potajemnie, w końcu jawniej. No ale ten panikuje. W związku z tym V. zapytała moją matkę, toruńską M. i mnie, co sądzimy, bo znajomy pyta ją o zdanie, ona ma zadecydować, czy żonie wolno reikować. Też się V. trafiło, dzięki :-/ Oficjalne stanowisko reiki jest w tej kwestii jednoznaczne - stosując odpowiednie bhp jest się całkowicie bezpiecznym. Reikowanie tylko za zgodą, oczyszczenie przed zabiegiem i odcięcie po załatwia sprawę. Nie daje się swojej energii, tylko tę ...