Lato - odpryski
"Pojechałam z taką grupą z Facebooka na trip po Czarnogórze. Zanim wyjechałam, to pracownicy dałam namiar, mówię: "Zobacz, jaki to profil, żebyś w ogóle wiedziała, gdzie ja jestem, bo tych ludzi nie znam". Jak ich zobaczyłam, to jeny, jakbym ich matką była. Dwadzieścia parę, trzydzieści parę lat. Ale jak przyszło co do czego, to mówię: "Wstyd mi za was! Żebym ja wam musiała imprezy organizować?!" Kto miał głośnik? Tylko ja! A moje piosenki zostały hitami wyjazdu! Wczoraj córka z dziećmi była, pojechała do domu, a ja zostałam. A tak, zostałam i na tańce poszłam. Ale mnie się faceci boją. Za odważna jestem, a szybka, nie to tempo. Wchodzi taki i mówi: "A gdzie telewizor?". Ja doszłam do wniosku, że nie ma co sobie żałować i tak córce mówię. Nie ma na co czekać. Bo już widzę, że forma idzie do dołu." *** Rodzice: Ale Kaja, ten ci nie będzie pasował. On by musiał do łańcuszka być, a ty łańcuszków nie nosisz. To nie jest twój styl. Ten? Nie, ten jest ...