Certyfikat
Jak pisałam, robię na zamówienie personalizowane talizmany. Człowiek mówi, czego mu w życiu brakuje lub co chce ochronić, ustalamy, w jakiej formie chciałby to mieć (bransoletka, zawieszka, brelok, coś do powieszenia w oknie...). Myślę, robię, dodaję dokładny opis co po co i na co. Kosztuje to 88 złotych, czyli w normie. Jakiś czas temu przyszedł koleś, na oko koło 30tki, ładny taki i spytał, czy dajemy certyfikaty. Hm. Zależy na co. Na każdy kamyk "od krowy" nie mamy gotowych. Mamy na wyroby ze srebra, złota, na bursztyn, na lampy solne. Mogę też napisać inny, jeżeli potrzeba. Że sklep zaświadcza o autentyczności wyrobu i tak dalej. Ale jemu chodzi o certyfikaty na talizmany. W sensie? Robię je sama, więc mogę napisać certyfikat, że to hand made, że mojego autorstwa, czy co tam potrzeba. Nie, chodzi o to, czy dajemy gwarancję, że zadziałają. ?? Bo według niego oszukujemy starszych* ludzi. I on to zgłosi do UOKiK. Porobił zdjęcia. I tu stało się coś przedzi...