Odcinanie
Ponieważ będę ponosić koszt spłaty garażu po tysiącu/mc zdecydowałam, że przestaję opłacać matce sprzątanie i pielęgnację ogrodu. Dotąd było tak, że robiliśmy to na spółkę z bratem, znaczy, raz on, raz ja. W marcu za ogród zapłaciłam 900. I 550 za ogarnięcie domu, bo akurat też wypadła moja kolej. Matka się tego absolutnie nie domaga, sama wymyśliłam, że może dobrze by było, żebyśmy wzięli te koszty na siebie, skoro rzadko się tam pojawiamy i nie pomagamy. Załatwiłam to tak, że ludzie przyjeżdżają, kiedy matka ich zamówi i robią, co sobie zażyczy (np. za każdym razem pokojówki mają myć okna - co jest płatne dodatkowo i to sporo, także w pokojach na piętrze, do których totalnie nigdy nikt nie wchodzi). Potem piszą do mnie, ile im zapłacić i albo ja reguluję to sama, albo wysyłam info bratu. No ale teraz. Bez przesady może. Poinformowałam więc brata, jak się rzecz przedstawia, że ja się z tego wymiksowuję i koniec, a on niech zdecyduje: 1. Będzie opłacał co drugą usługę, a co d...